Stany na początek

Monza 2014 - Racecam 004Hej!

Choć za mną już pierwszy wyścig w tym roku to przyznam, że wciąż czekam aż sezon rozpocznie się na dobre. Na szczęście wciąż jeszcze znajduję czas na odpoczynek i zbieranie sił przed nadchodzącymi miesiącami. :)

Rok zacząłem od startu w 24-godzinnym wyścigu w USA. Cieszę się, że udało mi się pojechać w Daytonie i ponownie usiadłem za kółkiem doskonale mi znanego wyścigowego Porsche. Choć 911-tka przeznaczona do startów długodystansowych nieco różni się od tej w Porsche Supercup, to jednak jazda w obydwóch wersjach tego modelu sprawia mi dużo radości. ;) Poza tym doskonale wiecie jak bardzo lubię się ścigać w USA. Tam motosport jest traktowany inaczej niż w Europie. Wyścigi cieszą się zainteresowaniem nie tylko fanów czterech kółek, ale całych rodzin, które spędzają w ten sposób wolny czas. :)

Tym bardziej cieszę się z kolejnego wyścigu w USA, w którym wystartuję. W drugiej połowie marca odbędzie się 12 Hours of Sebring na Florydzie. Ponownie w barwach zespołu GB Autosport będę miał okazję zasiąść za kierownicą Porsche 911 GT America. Moimi partnerami w wyścigu będą Damien Faulkner, Mike Skeen i Michael Avanti. Dla mnie kolejny udział w 12 Hours of Sebring to powrót na ten słynny tor po dwóch latach. W 2013 roku miałem okazję się tam ścigać, ale pechowa usterka auta zniweczyła nasze starania o dobry rezultat. Bardzo liczę, że tym razem będzie inaczej. Trzymajcie za mnie kciuki, ja dam z siebie wszystko. ;)

Mimo zbliżającego się wyścigu znajduję jeszcze czas na odpoczynek. :) Mam nadzieję, że już niebawem wybiorę się na kilkudniowy wypad w góry na narty. Po pierwsze to dla mnie chwila relaksu, ale także możliwość szlifowania formy i poprawy kondycji przed sezonem. Po powrocie wyścig i precyzowanie planów na nadchodzący sezon.

Na koniec chciałbym przypomnieć Wam o akcji fundacji Motorsport Safety Foundation, która prowadzi sprzedaż atrakcyjnych kalendarzy motoryzacyjnych. Inicjatywa, której pomysłodawcą jest kierowca, a zarazem mój kolega – Henrique Cisneros, powstała po śmierci Seana Edwardsa. Zginął on tragicznie na jednym z torów nie spełniających podstawowych wymogów bezpieczeństwa. Środki uzyskane ze sprzedaży pamiątkowych kalendarzy mają pomóc w poprawie bezpieczeństwa właśnie na takich torach wyścigowych. Mnie udało się załapać na jedną ze stron kalendarza, więc zachęcam do kupna. Pod tym linkiem: http://bit.ly/1DQlIe2 dowiecie się więcej o całej akcji. :)

Trzymajcie za mnie kciuki podczas startu w Sebring i śledźcie rywalizację. O planach na przyszłość poinformuję niebawem. ;)

Kuba

Powrót do strony głównej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>