Na rozgrzewkę – USA

HEJ!

Witajcie w nowym roku! :) Po krótkim odpoczynku czas wrócić do pracy. Przez Święta i Nowy Rok udało mi się zregenerować i zebrać siły przed nadchodzącym sezonem. Przede mną bardzo ciekawy okres :)

Kilka dni temu wróciłem ze Stanów Zjednoczonych z oficjalnych testów przed rozpoczęciem startów serii United SportsCar Championship. Przypomnę tylko, że seria ta powstała z połączenia dwóch największych serii wyścigów długodystansowych w USA, a więc American Le Mans Series oraz Grand-Am. Na testy do Daytony przybyła cała stawka zawodników, którzy będą się ścigać zarówno w najbliższym wyścigu, jak i podczas całego sezonu serii USCC. Tylko w naszej klasie (GTD – GT Daytona) weźmie udział aż 27 załóg! Zapowiada się wyrównana walka, bo w każdym teamie pojadą znakomici kierowcy. Mimo, że w naszej klasie startują nie tylko Porsche 911 GT ale także Audi R8 LMS, Viper GT3-R czy BMW M3, to jestem pewien, że czekają nas emocjonujące i wyrównane wyścigi.

Same testy przebiegły pomyślnie i bez niespodzianek. Tempo było dobre. Sprawdziliśmy kilka ustawień samochodu, omówiliśmy zagadnienia taktyczne. Choć większość naszych koncepcji zweryfikuje sam wyścig, to jednak dobrze jest przegadać klika spraw i nastawić się na ewentualne niespodzianki. Małym minusem testów był fakt, że z powodu ogromnego ruchu na torze, nie mogliśmy przejechać ani jednego czystego kółka. Momentami znajdowało się na nim nawet 60 aut – czyli cała stawka wyścigu! Warunki zatem były trudne, ale i w takich trzeba sobie umieć radzić :)

Przyznam, że nie mogę się doczekać pierwszego w tym roku wyścigu. Daytona zbliża się wielkimi krokami. :) Dlatego już wkrótce znów czeka mnie podróż za ocean. Czuję się dobrze przygotowany i mam nadzieję na udany start. Poza tym wiem, że mogę liczyć na nasz zespół. To ważne, że mam pewność i zaufanie do mechaników oraz kierowców, z którymi pojadę. Śmieję się, że należę do „polskiego” teamu, bo trzech kierowców zespołu NGT Motorsport ma polskie korzenie :) Jak się okazało babcia Henrique Cisnerosa była Polką, dziadek Frederica Makowieckiego także był Polakiem, no a ja to sami wiecie ;) Czwartym członkiem zespołu jest Christina Nielsen, z którą miałem przyjemność jechać w jednym aucie podczas ADAC GT Masters. Skład zatem mamy mocny i postaramy się walczyć o jak najwyższe lokaty.

Bardzo liczę, że ten rok będzie dla mnie udany i mniej pechowy. Mam też nadzieję, że będzie szczęśliwszy dla całego świata motosportu. Śmierć Seana Edwardsa oraz wypadek Michaela Schumachera chyba wyczerpały limit tragicznych wydarzeń na dłuższy czas. Wyścigi samochodowe są niebezpiecznym sportem, ale paradoksalnie Michael ucierpiał nie na torze, lecz na stoku narciarskim, w okolicznościach, wydawałoby się, dużo mniej ryzykownych. Z całego serca życzę Michaelowi sił i powrotu do zdrowia.

Trzymajcie za mnie kciuki podczas startów w Stanach. Wyścig na Daytonie już 25 stycznia. Liczę, że będzie dobrze :)

Kuba!

Powrót do strony głównej

Jedna odpowiedź na „Na rozgrzewkę – USA

  1. Dominika pisze:

    no więc wedle życzeń, Kuba trzymam kciuki już pojutrze!
    pozdrawiam, i również życze samych pięknych chwil na ten nowy rok ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>