Miesięczne archiwum: Luty 2013

Rolex 24 at Daytona za mną

Wprawdzie od wyścigu w Daytonie minęły już prawie 2 tygodnie, to jego skutki odczuwam nawet do dziś. Był to zdecydowanie najbardziej wyczerpujący start w mojej karierze! W przeciągu 40 godzin spałem zaledwie 2, więc możecie sobie wyobrazić moje zmęczenie. Dodatkowo byłem nieźle poobijany, bo jazdy było naprawdę dużo, a w samochodzie brak raczej luksusów ;)

do góry Czytaj więcej »